Zajmuję się handlem od dziecka, a moja pierwsza poważna praca to było mycie szyb samochodowych pod jednym z marketów w Sanoku, kiedy byłem nastolatkiem. Za zarobione pieniądze kupiłem w osiedlowym sklepiku pierwsze oryginalne adidasy o tej samej nazwie(tak wtedy można było kupić buty w osiedlowym sklepiku). Moja firma zajmuje się handlem od 2013 roku, a handlem ekspresami od 2020 roku. Zaczynaliśmy handel w trudnych czasach, ale na przestrzeni tych kilku lat udało się poznać co nie co słynną „włoską robotę”. Tytuł ten jest przypisywany nie co bardziej markom sportowych samochodów, ale w branży w której się znajdujemy, również jest co raz bardziej popularny i myślę, że można kilka słów poświęcić właśnie „włoskiej robocie”.

Co wiemy o produkcji ekspresów we Włoszech? A mianowicie produkowane są od przełomu wieku XIX i XX, a pierwsze rozpowszechnione seryjnie urządzenia pochodzą z 1901r., kiedy to powstała firma Bezzera jako prekursor, a następnie firma La Pavonii. Kolejne lata przynoszą powstanie kolejnych firm, a przełomowy okazuje się rok 1961 kiedy to powstała słynna i legendarna grupa zaparzająca E-61.

Co wiemy o „włoskiej robocie”? Jest to potocznie przyjęte określenie w stosunku do wyrobów wyprodukowanych w fabrykach głównie na północy Włoch, a odnosi się ono do jakości tych wyrobów. W przestrzeni funkcjonuje potoczne przeświadczenie, że produkty wyprodukowane przez znanych i renomowanych włoskich producentów są wysoko cenionymi wyrobami wysokiej jakości. Oczywiście części i podzespoły spływają do Włoch z całego świata w tym i Polski, ale to właśnie włosi odpowiadają za produkt końcowy. Osobiście przychylam się do zdania osób ceniących włoskie wyroby, odwiedziłem kilka fabryk we Włoszech i jestem przekonany, że mamy tu do czynienia z produktami najwyższej jakości. Włosi wkładają serce w każdy detal i najdrobniejszy szczegół, zawsze starają stanąć na wysokości zadania, a usterki owszem zdarzają się jednak przy właściwej konserwacji i eksploatacji urządzenia możemy być pewni, że doświadczymy legendarnej „włoskiej roboty”.